Strona główna  | FAQ  |  Szukaj  |  Użytkownicy  |  Grupy   |  Rejestracja  |  Profil  |  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  |  Zaloguj

 Filmy, Seriale i Kino Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Buhen
Meet the Headcrab



Dołączył: 15 Maj 2007
Skąd: Wielkie Księstwo Zimwafle (koło Lubaszczyzny)

Steam ID: Viroos433 / Zlewozmywak_kamikaze

PostWysłany: Sob Lis 03, 2012 00:05 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Cytat:
Prawda jest taka, mówisz, że nowa jest zła, bo tak ktoś powiedział, a Ty chcesz wyjść na hardcorowego fana i znawce i żeby Ci wszyscy przyklasnęli. I owszem, przyklasną, tyle że ignoranci. Idąc tym tokiem rozumowania, niedługo dojdziecie do wniosku, że nowa trylogia to najgorsze filmy wszechczasów, ale oczywiście stara, to najlepsze (chociaż tam też jest trochę kretynizmów fabularnych).

Co nie znaczy, że nowa trylogia jest absolutnie niemożliwa do oglądania, albo doprowadza do szału albo usypia (po czym doprowadza do szału). Najgorszy film w historii w żadnym wypadku, ale jedna z największych porażek w historii kina myślę, że tak.
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomośćWyślij emailNumer Gadu Gadu
bLiNd
Ślepy headcrab



Dołączył: 09 Sie 2007
Skąd: Olsztyn

Steam ID: blindvampire

PostWysłany: Sob Lis 03, 2012 07:49 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Byłem dziś na maratonie horrorów. Ot, taki spontan z przyjaciółmi. 4 filmy, od 23 do 6 rano. Postanowiłem, że napiszę kilka słów o każdym. Zacznę od najsłabszego.

UWAGA SPOILERY

Czarnobyl. Reaktor strachu - powiem tak, ciężko mi znaleźć gorszy film. Normalnie rzadko kiedy jestem tak krytyczny, Ogólnie na początku jest jak dokument i to chyba najlepsza część tego filmu. Można pozwiedzać Czarnobyl. Chociaż jest to też strasznie nudna część filmu. Później jednak robi się coraz gorzej. Film kręcony z perspektywy osoby, bo jak kamera podąża za aktorami, to chybocze się jakby była po prostu niesiona. Same dialogi, sposób prowadzenia kamery też by na to wskazywał, jednak tej osoby nie ma! Dla mnie to zupełny bezsens. No ale okej. Gorzej jest z logiką w tym filmie. Bohaterowie jak debile pchają się w kłopoty! Raz bym zrozumiał. Ale po chwili robią drugi raz to samo. Oczywiście wszyscy po kolei giną. Jakby ich głupoty było za mało, to jeszcze zachodzą dziwne zmiany czasoprzestrzeni. Np. jest ranek, bohaterowie przejdą się godzinkę w jedną stronę, godzinkę w drugą jest ciemność. Nie, że się ściemnia czy coś. Jest ciemność jak w środku nocy. A oni po prostu szli ze w dwie godziny, bo po prostu wracali się do miejsca z którego przybyli i to prostą drogą. W dodatku jest tak strasznie, że w środku tej nocy postanawiają się zatrzymać na środku drogi w polu i kłócić jakby stali pod pubem.WTF? Najlepsze jest to, że gdyby nie ten magiczny zabieg, to by pewnie wszyscy przeżyli. Albo inna rzecz - teleportujące się zwłoki, żeby bohaterowie mogli je spotkać na swojej drodze. Nie no jeden z najgorszych filmów jaki widziałem. Jest tak głupi, że za dużo by opisywać. Praktycznie co scena to absurd. To aż boli.

Silent Hill: Apokalipsa - po tym filmie nie spodziewałem się niczego wielkiego i w sumie niczego wielkiego nie dostałem. Ot kupa makabrycznych potworów i prosta fabuła. W sumie największe wady tego filmu to 3D i tempo filmu, które nie pozwala odetchnąć. Razem sprawia to, że film jest męczący. Przydałyby się jakieś momenty przerwy od makabrycznych scen. Nie żeby mi one jakoś przeszkadzały, ale bardzo szybko się człowiek do nich przyzwyczaja i po prostu cały czas czeka na jakiegoś potwora, więc nie ma zaskoczenia, Brakuje tajemniczości. Takiego uśpienia widza by po chwili mu czymś przywalić. W sumie jakbym miał wskazać najmocniejszą stronę to motyw muzyczny. Taki baśniowy.

Dom w głębi lasu - oceniam go wyżej niż Silent Hilla bo traktuje go jako mroczną, młodzieżową komedię, a nie horror. Jakbym miał go oceniać jako horror, to bym go ocenił niżej od Silent Hilla. Jako komedia jest całkiem fajny, chociaż boków nie zrywałem. Ogólnie miejscami kiczowaty, a fabuła to science-fiction, ale nie pozostawił po mnie jakiegoś szczególnego niesmaku. Za jakiś czas pewnie mógłbym go bezproblemowo obejrzeć jeszcze raz, chociaż wiem, że bardzo szybko o nim zapomnę.

Szepty - chyba najlepiej zrealizowany film z tych wszystkich, który ma straszyć z zaskoczenia, a nie zmasakrowanymi ciałami czy potworami. Zdecydowanie wolę takie horrory. Gorzej, że to chyba film którego potencjał został najbardziej zmarnowany z tych wszystkich. Naprawdę mógłby być o wiele, wiele straszniejszy i dziwniejszy. Człowiek cały czas czeka, że film zacznie straszyć a akacja nabierze tempa, lecz to nie następuje. Później człowiek zaczyna dochodzić do wniosku, że to bardziej psychologiczny film niż horror i znowu błąd. Film jakby chciał takim być, ale nie może. Ostatecznie się kończy i zostaje rozczarowanie zarówno po filmie jako całości, jak i po końcówce. Pierwsze 2/3 nakręcają film i zamiast mieć jakąś kulminację, to film łagodnieje do formy familijnej.

No i to by było tyle. Żadnego filmu nie poleciłbym z czystym sumieniem, a na Czarnobyla bym nie poszedł za mniej jak dwie dychy. Oczywiście jakby mi mieli je zapłacić.

Uwaga ogólna: na takie seanse w dużej mierze przychodzi młodzież w wieku gimnazjalnym i licealnym. Pijana lub pijąca w kiblu przed seansem, a w trakcie gadająca, szeleszcząca chipsami i rzygająca po kątach. Już po pierwszym filmie wszędzie walały się butelki po piwie, a w przejściach trzeba było skakać nad zawartością żołądków, Tragedia.

_________________
Powered by Debian GNU/Linux.

Ostatnio zmieniony przez bLiNd dnia Nie Lis 04, 2012 00:52, w całości zmieniany 2 razy
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomośćWyślij emailNumer Gadu Gadu
paint
Stary Headcrab



Dołączył: 28 Gru 2008




PostWysłany: Sob Lis 03, 2012 09:09 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Joz, skoro wyszedłeś z tegorocznego Batmana oczarowany, to zaczynam mieć poważne wątpliwości co do jakości Loopera... Oczko
Miałem na to iść, ale wiadomo- pieniądze. Może we wtorek zobaczę, bo w Heliosie mają wtedy bilety po 10zł. Język
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomość
Debosy
Headcrab ALL in one



Dołączył: 23 Maj 2007
Skąd: Kraków



PostWysłany: Sob Lis 03, 2012 21:10 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Coś dla fanów filmów totalnie do bani. Tak beznadziejnych i głupich że aż smiesznych:

Dla Buhena w szczególności. Uśmiechnięty
http://www.youtube.com/user/Kiczomatografia/feed?feature=context-cha

_________________
www.samochodyswiata.pl
www.gtasite.pl
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomośćNumer Gadu Gadu
django
Stary Headcrab



Dołączył: 13 Kwi 2009



Xfire: django1wz
PostWysłany: Sob Lis 03, 2012 21:13 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Debosy napisał:
Coś dla fanów filmów totalnie do bani. Tak beznadziejnych i głupich że aż smiesznych:

Dla Buhena w szczególności. Uśmiechnięty
http://www.youtube.com/user/Kiczomatografia/feed?feature=context-cha

Pewnie mi się spodoba.
edit. Byłoby miło gdyby ocenił ten flilm.

_________________
http://make-everything-ok.com/
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomośćNumer Gadu Gadu
Tollaner
Stary Headcrab



Dołączył: 02 Lis 2008


Steam ID: Tollaner

PostWysłany: Nie Lis 04, 2012 00:22 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

zEB napisał:
Prawda jest taka, mówisz, że nowa jest zła, bo tak ktoś powiedział, a Ty chcesz wyjść na hardcorowego fana i znawce i żeby Ci wszyscy przyklasnęli. I owszem, przyklasną, tyle że ignoranci. Idąc tym tokiem rozumowania, niedługo dojdziecie do wniosku, że nowa trylogia to najgorsze filmy wszechczasów, ale oczywiście stara, to najlepsze (chociaż tam też jest trochę kretynizmów fabularnych).


xD
Jakież to przewrotne że jest kółko wzajemnej masturbacji ludzi którzy walą sobie nazwajem pod to jak bardzo nie należą do innych kółek wzajemnej masturbacji. Takiż jesteś wspaniały i alternatywny nie idąc z tym podłym mainstreamem czepiającym się Lucasa.

I FYI nie mi chodzi o jakieś zbeszczeszczenie Gwiezdnych Wojen. Nie chodzi o pierdoły których się wszyscy czepiają jak Jar Jar, cipowatość Anakina, czy przejście na CGI. Nowa trylogia, poza Zemstą Sithów to marne, mdłe filmy, popełniające banalne błędy.
Mrocznemu Widmo brakuje głównego bohatera. Nie jest nim Anakin, bo pojawia się w połowie filmu i poza końcówką nie robi prawdę mówiąc nic takiego, nie jest nim Obi-Wan, bo jak na film tego typu praktycznie nie ma ekspozycji. Można na upartego uznać że był to Qui-Gon, który jak każda klasyczna postać Hollywood, znowu, ma tylko pół ekspozycji i ginie pod koniec. Mroczne Widmo to najgorsze koło u wozu całej serii. Najważniejszą parą postaci nowej trylogii jest Anakin i Obi Wan. Mroczne Widmo rozwiązuje wprowadzenie do tej serii ustawiając na jedyną pseudo-główną postać człowieka który jest w kolejnych odsłonach wspomniany 5 razy. Zarówno on, jak i cały ten film nie jest w żaden sposób wprowadzeniem, czy nawet integralną częścią serii filmów. W Ataku Klonów na dzień dobry jesteśmy opulci ekspozycją znajomości Obi Wana i Anakina, do tego stopnia że mógłbyś nowicjuszowi zacząć pokazywać filmy zaczynając od II, i by nawet tego nie zauważył.

Atak Klonów za to nie ma pojęcia dla kogo jest. Mroczne Widmo w dużej mierze, poprzez zarówno postaci, jak i konstrukcję fabuły. jest filmem dla dzieci. Dlatego nie mam mu za złe ani efektów, ani Jar Jara, ani pastelowości, ani nawet spłycenia fabuły (tutaj należy odróżnić płytkość fabuły, od dziur których nie ma nawet w 20-minutowych kreskówkach). Za to Zemsta Sithów jest dużo bardziej zbliżona do starej trylogii, które nie są bajką Disney'a, tylko normalnym hollywoodzkim filmem w konwencji sci-fi.
Zemsta Klonów będąc "middle child" tych dwóch filmów nie ma pojęcia czym jest. Zachowuje pastelowatość, starając się opowiedzieć trochę poważniejszą historię. Chce pokazywać dramat Anakina, kiedy równocześnie strefa romantyczna jest infantylna i widziałem mniej patetyzmu od animacji wcześniej wspomnianego Disney'a.

Te dwa filmy są marne. Nie jako Gwiezdne Wojny. Nie jako science fiction. Tylko jako filmy po prostu.

Cytat:
rzygająca po kontach


A przelewali wymiociny na PayPala?

dzięki za zwrócenie uwagi - bLd

_________________
Image
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomość
paint
Stary Headcrab



Dołączył: 28 Gru 2008




PostWysłany: Nie Lis 04, 2012 09:15 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Dobrze powiedziane. Cała zabawa z nową trylogią (1, 2, 3) powinna się była zacząć od Ataku Klonów, a nie od jakiejś tam Naboo. Z resztą co ja się będę rozwodził nad tym, jak jest a jak być powinno. Spieprzyli i tyle.
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomość
Ozi
Nie chce mi się
Ostrzeżenia: 3


Dołączył: 08 Lis 2007
Skąd: jestem?



PostWysłany: Nie Lis 04, 2012 14:58 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Nowe filmy SW będą się kręciły wokół tego kosmity.

_________________
ImageImage
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomośćOdwiedź stronę autora
Joz
Kopfkrabbe



Dołączył: 22 Lis 2008
Skąd: Casablanca

Steam ID: sc.com/id/joz

PostWysłany: Pon Lis 05, 2012 23:17 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Skoro jesteśmy przy temacie sequeli - sequeli do filmów, które są klasykami znanymi na całym świecie, z których cytaty znają dzieci zanim w ogóle poznają czym jest kino. Do filmu który zupełnie przypadkiem jest jednym z moich ulubionych filmów.



Zamknijcie oczy i pomyślcie do jakiego filmu Hollywood chce zrobić sequel.



Do filmu, który ma perfekcyjne zakończenie - tak idealne, że nie ma nawet co z tym zrobić.



Do filmu, do którego co ciekawe plany kontynuacji pojawiły się już w latach 80' (w czasie wielkiej fali kontynuacji), ale pomysł był tak beznadziejny, że nikt tego nie wprowadził w życie.



Gotowi?

Spoiler:

Casablanca
Z wszystkich filmów we wszystkich miastach na całym świecie oni muszą kontynuować akurat mój ulubiony.

Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomość
paint
Stary Headcrab



Dołączył: 28 Gru 2008




PostWysłany: Pon Lis 05, 2012 23:46 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Meh. Nigdy tego nie obejrzałem.

Jutro idę na Bonda. Mam wielkie oczekiwania. Ponoć dobry. Brat był i poleca. Ale że mój brat nie zna się na kinematografii, nie traktuję jego opinii poważnie. ;P

Gotowe, obejrzane.

Film oceniam na 5/10. Przeciętniak.
Są w nim kawałki gorsze, są lepsze, więc plasuje się na środku skali. Na pewno lepszy od Mrocznego Rycerza!! Więcej nie powiem, bo i tak osoby chcące obejrzeć film tego nie przeczytają, a osoby które już go widziały same podejmą dyskusję. Oczko
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomość
Dabu
Fast headcrab
Ostrzeżenia: 4


Dołączył: 07 Maj 2007
Skąd: Ponyville

Steam ID: dabu

PostWysłany: Wto Lis 06, 2012 19:57 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Co do Bonda. Skyfall czy jak mu tam?

Mieszane uczucia. Gdzieś ten klimat brytyjskiego agenta zniknął, a zrobił się z tego "zwykły" (acz niezły) film akcji. Bardziej już przypomina Bourne'a, niż to czym dla mnie był Bond. Co nie znaczy, że nie polecam. Jak na ponad 2 godziny strzelanin i eksplozji, to film spisuje się znakomicie. Takie 7 z minusem bym dał.

_________________
Image
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomośćWyślij emailOdwiedź stronę autora
Joz
Kopfkrabbe



Dołączył: 22 Lis 2008
Skąd: Casablanca

Steam ID: sc.com/id/joz

PostWysłany: Wto Lis 06, 2012 20:13 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

paint napisał:
Film oceniam na 5/10. Przeciętniak.
Są w nim kawałki gorsze, są lepsze, więc plasuje się na środku skali. Na pewno lepszy od Mrocznego Rycerza!! Więcej nie powiem, bo i tak osoby chcące obejrzeć film tego nie przeczytają, a osoby które już go widziały same podejmą dyskusję. Oczko

Pewni ludzie, jeżeli nie lubią blockbusterów, to powinni przestać na nie chodzić oczekując cudów niewidów Oczko
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomość
paint
Stary Headcrab



Dołączył: 28 Gru 2008




PostWysłany: Wto Lis 06, 2012 20:57 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Nie zaliczam się do "pewnych ludzi". Lubię blockbustery. Tylko nie wszystkie bez wyjątku. Oczko Joz, masz syndrom "Ocen z CD Action", gdzie dopiero ósemka oznacza średniaka? Język

W nowym Bondzie były momenty, na których parskałem śmiechem, śmiałem się bądź rechotałem. Najlepsze w nich było to, że to były zamierzone elementy komediowe. Oczko Facepalmów nie było żadnych, to mnie bardzo miło zaskoczyło. Ale pod koniec był zbyt w stylu "starych dobrych" Bondów. I Kevina. Oczko
Znalazły się nawet sceny, przy których z wrażenia przestawałem żuć popcorn! Bardzo szczęśliwy

Interesuję się militariami, techniką filmową, historią filmu itd, przez co nie mogę w pełni oddać się laickiej rozrywce. Pewnie kiedyś osiągnę ten stopień, na którym będę to potrafił bez względu na poziom wiedzy technicznej. Ale na obecnym irytują mnie zagrywki typu "większość widzów i tak nie zwróci uwagi".

Bourne'a nigdy nie oglądałem, nie mam pojęcia co w nim takiego fajnego, że od lat kręcą sequele. W dodatku głównym bohaterem jest Mat Damon. Nawet ja mam więcej charyzmy od niego. Bardzo szczęśliwy
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomość
Joz
Kopfkrabbe



Dołączył: 22 Lis 2008
Skąd: Casablanca

Steam ID: sc.com/id/joz

PostWysłany: Sob Lis 17, 2012 20:56 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Obejrzałem sobie na spokojnie The Dark Knight Rises. W domu, w HD, na pełnym ekranie, pół roku później, bez żadnego hype'u.

Ściągnę na chwilkę swoje różowe okularki fanbojstwa. Momentami, ten film ssie. Na przykład początek, który jest najsłabszym momentem filmu. Mimo całkiem niezłego pomysłu jakim jest zrealizowanie całej sceny w powietrzu (i pięknych plenerów, widocznych dzięki kamerom IMAX) to wykonanie jest po prostu na poziomie pierwszego roku szkoły filmowej. Beznadziejnie dialogowo ("I'm CIA", "For you." "WITH NO SURVIVORS"), beznadziejnie aktorsko (CIA Guy aka Aiden Gillan powinien zostać w serialach, bo tak mała rola go przerosła, a reszta aktorów [czyt. czterech!] wyglądało na solidnie naćpanych, albo też przerażonych perspektywą grania w obliczu "śmierci"), beznadziejnie dźwiękowo (tyle poprawiania głosu Bane'a doprowadziło do tego, że jest on totalnie ponad każdym dźwiękiem, co momentami zabija klimat). Wszystko co dało się spieprzyć, spieprzono (no, chociaż w sumie nikt nie zginął). Później jest lepiej.

Praktycznie cały pierwszy akt, to masa scen które próbują w niecałe trzy dni (filmowe), nadrobić 8 lat. To właściwie martwiło mnie bardziej, niż inne "dziury w fabule" (Jak Bruce wrócił, przecież jest biedny; Dlaczego zrobiło się ciemno tak szybko). Dopiero pierwsza walka z Bane'm trzymała poziom drugiego filmu. Powiedziałbym, że to najlepsza scena walki ze wszystkich trzech filmów - wyprzedzająca scenę z Ra's al Ghulem na lodzie z BB, czy finał z Jokerem z TDK. Owszem, walka to nie jest mocna strona Nolana, ale na jego możliwości się udało. Był klimat i były dreszcze.

Drugi akt, to zupełnie inny film, i to nawet w tym Kubrickowym kontekście. Jest lepiej, jest mocniej, aczkolwiek nadal można czuć niedosyt. Dopiero trzeci akt (wszyscy zapomnijmy o tej scenie z Marion Cotillard. Przyjmijmy że umiera w niewyjaśnionych okolicznościach i zapomnijmy), pokazuje moc i wspina się na wyżyny trylogii. Ostatnie dwadzieścia minut to najlepsze zakończenie serii o jakim każdy fan mógł marzyć, podtrzymuję zdanie sprzed pół roku. Wiedząc co się zdarzy, dalej byłem wbity w fotel do samego końca.

Co jest absolutnie na plus to Bane. Gdyby nie to kombinowanie z głosem, byłbym skłonny zgodzić się z tym, że jest lepszy od Ledgerowskiego Jokera. Tak - są mniej więcej na tym samym poziomie. Dostaliśmy też znakomitą rolę Catwoman, wreszcie kobieta do której nie można mieć zastrzeżeń. I to samo jest z Blake'm, Foxem, Alfredem - cała obsada trzyma poziom (o Cotillard nie wspominamy, pamiętacie?).


Podsumowując - film ma sporo błędów, które mogą momentami popsuć frajdę z oglądania, jeżeli będzie się miało normalne podejście. W trylogii, jest trochę gorszy niż The Dark Knight, ale utrzymuje mniej więcej równy poziom z Batman Begins.
Patrząc na to z normalnej perspektywy, jest przeciętny. Jako blockbuster przyzwoity, a jako superhero movie - jeden z lepszych. A, że ja uwielbiam Batmana, to trochę mogę przymknąć oko na to wszystko i go oglądać z przyjemnością. Niech to będzie mój "guilty pleasure movie" Oczko
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomość
Joz
Kopfkrabbe



Dołączył: 22 Lis 2008
Skąd: Casablanca

Steam ID: sc.com/id/joz

PostWysłany: Nie Lis 25, 2012 14:26 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Jeśli znajdziecie chwilkę, obejrzyjcie End of Watch z tego roku (premiera w Polsce chyba w połowie grudnia) - naprawdę solidny film, bardzo ciekawie zrobiony, o parze policjantów w Los Angeles. Jest trochę akcji, trochę humoru, bardzo dobre męskie kino (aczkolwiek, pamiętajcie że to dramat, nie bezsensowna nawalanka).
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomość
Ecto
Headcrab wyjadacz
Ostrzeżenia: 1


Dołączył: 29 Kwi 2009




PostWysłany: Sro Lis 28, 2012 21:32 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Jak ktoś ma ochotę na dobre, może nieco głębsze kino niech skoczy sobie na "Atlas Chmur". Fabuła to historia sześciu różnych pokoleń w latach 1780-22xx i tym, w jaki sposób ich osobiste historie się ze sobą zazębiają (dość subtelny) oraz w jaki sposób walczą - każdy na swój spoób - z uciskiem/koncernami/stereotypami/chciwością i innymi problemami uniwersalnymi (w sposób szczególny we fragmentach z przyszłości). Film porusza problem oddziaływania jednych pokoleń ludzi na inne pokolenia, oraz tłumaczy prawdziwe znaczenie jednostki w społeczeństwie. Gra aktorska z górnej półki, obsada podobnie. Visuale oszałamiają, muzyka jest świetna, a historia na tyle zawiła żeby nieco nad nią pogłówkować ale i na tyle prosta żeby ją zrozumieć. Generalnie bardzo polecam: uniwersalny temat, dobre wykonanie
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomość
Joz
Kopfkrabbe



Dołączył: 22 Lis 2008
Skąd: Casablanca

Steam ID: sc.com/id/joz

PostWysłany: Sro Lis 28, 2012 23:08 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

W sumie tylko czekałem aż ktoś tu coś napisze, bo głupio tak trzy posty pod rząd, dzięki Ecto.

Atlas Chmur jest filmem całkiem dobrym. Mnie się podobał, aczkolwiek bardzo dobrze zrozumiem tych którym się nie podobał. Rozumiem też dlaczego wywołał tyle kontrowersji i skrajnych recenzji (w przeciwieństwie np. do Prometheusa który był zwyczajnie słaby). Nie jest też filmem dla każdego - wymaga skupienia i uwagi od początku do końca, jeżeli chce się wyłapać wszystkie szczegóły i smaczki.

Z czym to się je? Aczkolwiek twórcy absolutnie by nie chcieli aby to tak określeć, mamy do czynienia z 6 w jakiś sposób połączonymi, zupełnie odmiennymi historiami. Zawierają one dosyć popularne archetypy.
Mamy:
Spoiler:

  • przygodową opowieść morską dziejącą się w połowie XIX wieku
  • dramat artysty w trakcie dwudziestolecia międzywojennego
  • klasyczny detektywistyczny film akcji w latach 70' ubiegłego wieku
  • współczesną komedię angielską, trącającą trochę absurdalnym humorem Pythonów i gangsterami Guya Ritchiego
  • cyberpunkowy dystopijny thriller dziejący się w Korei Południowej w 2144
  • postapokaliptyczna przygodowa opowieść dziejąca się w trochę dalszej przyszłości



W tym filmie bardzo mocno stoją efekty specjalne (w tym make-up) oraz gra aktorska. Kinematografia schodzi trochę na dalszy plan, reżyseria jest dobra (zwłaszcza fragmenty reżyserowane przez Toma Tykwera), a muzyka zapada w pamięć. Co kuleje to montaż - skomplikowany scenariusz powoduje, że dużo własnie zależy od dobrego montażu. Tutaj trochę go brakuje, przez co łatwo się pogubić w filmie, co w konsekwencji mogło doprowadzić do niezrozumienia (na to samo cierpiał Tinker Tailor Soldier Spy).

Ogólnie dochodzę do wniosku, że zupełnie inne odczucia związane z tym filmem miałbym po przeczytaniu książki (co mam zamiar w najbliższym czasie uczynić).

Godny polecenia, nie zawiódł mnie.

PS: Ten film także potwierdza tezę, że Wachowscy są w stanie przekombinować i spieprzyć wszystko. Jako fan cyberpunku widziałem w tym segmencie najwięcej potencjału, ale koniec końców - ze wszystkich właśnie ten mi się najmniej podobał.
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomość
marcinoz97
Stary Headcrab



Dołączył: 26 Wrz 2011
Skąd: mam to wiedzieć?

Steam ID: Meowchin

PostWysłany: Sro Lis 28, 2012 23:44 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

A co z The Master? Był ktoś na nim, widział go już ktoś?
Póki co, widzę, że zbiera oceny niższe, niż się spodziewałem, że będzie. (Edit: A może jednak nie? Szczerze mówiąc, sprawdziłem tylko na FilmWebie, a tam ma 6,8. Spodziewałem się co najmniej 7,5, i takie też ma np na imdb)
No i praktycznie nigdzie go nie puszczają, w tym w moim kinie Smutny I co ja teraz pocznę, biedny ja? Chciałem zobaczyć, bo zapowiadał się ciekawie...
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomość
Dav
Fast headcrab
Ostrzeżenia: 2


Dołączył: 02 Maj 2007




PostWysłany: Czw Lis 29, 2012 01:57 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Jestem pod ogromnym wrażeniem horroru Sinister. W dodatku aktor kogoś mi przypomina, tylko nie mam pojęcia kogo...

Image

Do udanych ostatnich seansów mogę doliczyć także On the road oraz Lawless. Świetne filmy!
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomośćWyślij email
Debosy
Headcrab ALL in one



Dołączył: 23 Maj 2007
Skąd: Kraków



PostWysłany: Czw Lis 29, 2012 10:20 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Pewnie Gordona Freemana ci przypomina. Język

_________________
www.samochodyswiata.pl
www.gtasite.pl
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomośćNumer Gadu Gadu
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Forum działa na skrypcie phpBB © 2001-2007 phpBB Group :: Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)